Holenderski Rasputin
Wednesday, November 5th, 2008Radość towarzysząca narodzinom czwartej córki holenderskiej księżniczki Juliany i jej małżonka księcia Bernhardta trwała krótko i zamieniła się w rozpacz. Dziecko, któremu na chrzcie nadano imiona Maria Christina, a nazywano po prostu Marijke, urodziło się prawie niewidome -być może z powodu świnki, którą matka przebyła w czasie ciąży. Chociaż lekarzom udało się uratować wzrok w jednym oku, dziewczynce stale groziła ślepota. Podobnie jak czterdzieści lat wcześniej uczyniła Aleksandra, Juliana zwróciła się o pomoc do znachorki.
W 1948 r., gdy Juliana właśnie wstąpiła na tron, książę Bernhardt wprowadził do pałacu słynącą z cudownych uzdrowień Greet Hof-mans, do niedawna robotnicę w jednej z holenderskich fabryk. Wzrok Marijke nie poprawił się jednak i rozczarowany książę wygnał znachorkę z pałacu. ?Królowa rządzi krajem - miał podobno powiedzieć książę - a ja pałacem.”
Juliana nie była jednak w stanie obejść się bez rad znachorki. Plotkowano, że radziła jej się nawet w sprawach państwowych. Roz-dźwięk pomiędzy władczynią, a jej mężem i ministrami utrzymywano w tajemnicy do 1956 r., kiedy to niemieckie czasopisma opublikowały szczegóły tej historii. Juliana, choć bardzo niechętnie, usłuchała rady szacownego grona mężów stanu, wyraziła chęć pojednania z Bernhardtem i wyzwoliła się spod wpływu szarlatanki.
Juliana zdołała uniknąć kryzysu monarchii i w ciągu 31-letniego panowania cieszyła się lojalnością i serdecznością poddanych. Królowa abdykowała na rzecz swojej najstarszej córki Beatrix.